Włączasz telewizor, oglądasz wiadomości i trafiasz na informacje o LGBT, sięgasz po gazetę, a tam też LGBT, zaglądasz do Internetu przeglądasz serwisy i formacyjne portale społecznościowe, a i tam LGBT. Masz dość. Wyłączasz wszystko, idziesz do pokoju dziecka pobawić się z nim, odciąć się od świata zewnętrznego i nie umiesz już bez skojarzeń popatrzeć na śliczną tęczę na ścianie, która miała być przecież tylko niewinną dekoracją pokoju dziecięcego.

Odmienna orientacja seksualna czy choroba?

Dla wielu osób wystąpienia ludzi o odmiennej orientacji seksualnej to jak zderzenie z wielką ścianą. Niby coś tam wiedzą, że jest taka grupa ludzi, ale jakoś nigdy szczególnie nie myśleli o tym, a tu nagle marsze tęczowe gadżety i inne manifestacje. Część z tych ludzi reaguje agresją, dodatkowo podsycaną z ambon niektórych kościołów, przez niektórych wpływowych polityków. Inni zadają sobie pytania po co to i obojętnie przechodzą uznając, że to nie ich sprawa. Jest to bierna i nie szkodliwa postawa. Choć nie wnosząca nic do sprawy, ot takie Status Quo. Jest też grupa ludzi którzy zaczynają się nad tym tematem zastanawiać. Pewnie grup i stanowisk w tej sprawie by więcej było ale chciałabym skupić się na tych wymienionych, a na grupie pierwszej i ostatniej najbardziej.

Utrzymywanie Status Quo w tej sprawie nic już nie da. Koło ruszyło i nie da się go zatrzymać. Możemy udawać, że to nie nasza sprawa i może tak nawet być, ale temat najbardziej nas dotyczy. Żyjemy w społeczeństwie w pewnej wspólnocie, gdzie każda jednostka i jej przekonania mają swoje miejsce. W szkołach, pracy czy na ulicy będziemy spotykać różnych ludzi, a to jak będziemy reagować, jak tolerancyjni będziemy wpłynie na jakoś życia nas samych i naszego społeczeństwa. Zasadniczo obojętność, może i lepsza od agresji, też nie jest dobra. Musimy wiedzieć czego chcemy, czego oczekujemy od świata. Czy chcemy by nasze dzieci w szkołach były nauczane o tym. Obojętność może spowodować, że w pewnym momencie może zdominować nasze otoczenie jakaś skrajność, nienawiść wobec inności lub nadmierna jej tolerancja.

Niektórzy przedstawiciele kościoła i polityki nawołują iż LGBT to choroba, zwyrodnienie, dla niektórych mniej obeznanych obywateli to wynaturzenie naszych czasów. Otóż nie. Homoseksualizm spotykamy już w starożytności i jest on tam dość popularny. Do dziś patrzymy na starożytnych z podziwem i szacunkiem, dlaczego więc odrzucamy tę część ich życia? Kościół wyzywa ludzi odmiennej orientacji seksualnej. Jednak czy każdy z nas nie jest dzieckiem bożym? Cudem Jego wspaniałego stworzenia? Czy nie każdego z nas Bóg kocha? Może ludzie z grupy LGBT są po prostu próbą miłowania bliźniego bezwzględnie, bez patrzenia na jego przekonania? Ciężka sprawa, która staje się jeszcze trudniejsza kiedy włączają się politycy. Każdy z nas jest obywatelem, każdy ma prawa wynikające z Konstytucji, a jednak wolność słowa zostaje tu jakby po cichutku spychana. Kiedyś w telewizji pokazane było jak sam Kaczyński mówi, że zakazałby tych marszy, ale Unia Europejska zabrania takich zakazów. Trochę słabo prawda? Politycy powinni być swego rodzaju mediatorami, a nie zamiataczami pod dywan zakazów.

jak wygląda człowiek lgbt

Medialna nagonka do walki i dzielenia ludzi

Najciekawszą grupą są ludzie zadający sobie pytanie „o co ludzie walczą? Jak żyją, a jak żyć chcą?”. Łączenie się w pary nie heteroseksualne nie jest w Polsce zakazane. Jednak cl takie pary mogą? Zasadniczo niewiele poza życiem sobie jak para znajomych pod jednym dachem. Nie mogą zawierać związków małżeńskich przez co w razie choroby uzyskanie informacji czy też udzielanie zgody na leczenie jest niemal niemożliwe. Dlaczego niemal? A no dlatego, że zawsze można iść do notariusza i tak tę sprawę ustalić, no w przypadku informacji o stanie zdrowia, zawsze można liczyć, że życzliwy lekarz czy pielęgniarka szepnie słówko. Kłopot kiedy nie ma się też aktu małżeństwa zaczyna się w przypadku śmierci jednego z partnerów. Jak tu dziedziczyć? Znowu zostaje być zapobiegliwym i sprawę załatwić z notariuszem. Adopcja. Temat trudny i drażliwy. Czy powinna być zgoda na nią dla osób homoseksualnych? W moim przekonaniu nie. I to nie dlatego, że uważam takich ludzi za złych, a dlatego, że jednak jesteśmy stworzeni do rozrodu, od urodzenia uczymy się, że są dwie osoby przeciwnej płci k w ten sposób powstaje następne życie. Socjalizację pierwotną przechodzimy w domu rodzinnym, to nasz pierwszy model. Potem jest wtórna i może być ona trudna dla heteroseksualnego dziecka wychowanego w homoseksualnej rodzinie.

Po stronie LGBT też nie brakuje wariatów ideologicznych

Artykuł nie miał na celu przekonać czytelnika by pokochał i wspierał środowiska, ale by czasem zastanowił się nad rym co wokół nas się dzieje i dlaczego oraz że nie dzieje się od wczoraj. Czasem żartuję sobie, że Matka Natura wymyśliła homoseksualizm by bronić się przed przeludnieniem, a co za tym idzie przed nadmierną ingerencją człowieka w nią samą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here